Czekam na opinie.:)
------------
Pustka.
Pustka.
Tęsknota do drugiej osoby.
Patrzę na zdjęcie stojące na szafce nocnej. Nie mogę pojąć,
dlaczego ten, co stoi obok mnie tak po prostu mnie zostawił. A zawsze
powtarzał, jaka jestem dla niego ważna. Jako przyjaciółka…
Na tym zdjęciu…
My uśmiechnięci, patrzymy na siebie. Ja i...On- nie umiem wypowiedzieć jego imienia choćby w myślach.
Na tym zdjęciu…
My uśmiechnięci, patrzymy na siebie. Ja i...On- nie umiem wypowiedzieć jego imienia choćby w myślach.
To nadal boli, choć minął już rok.
Nieprzespane noce, potok łez wylanych w poduszkę. Kilka razy
dziennie potrafiłam patrzeć się w telefon, czy nie ma od niego nieodebranego
połączenia, w którym by przepraszał, ale ani razu nie zadzwonił, by przeprosić,
wrócić. A może choćby SMS? Nie. Nic nie zrobił. Zupełnie nic.
Siedziałam zamknięta w swoim pokoju- ja i cztery ściany. W dodatku zielone. Zielony to kolor szczęścia. Cholernego szczęścia.
Mam dość! Jakie jest to szczęście, kiedy wszystko się wali? Gówniane, nic nie warte.
Siedziałam zamknięta w swoim pokoju- ja i cztery ściany. W dodatku zielone. Zielony to kolor szczęścia. Cholernego szczęścia.
Mam dość! Jakie jest to szczęście, kiedy wszystko się wali? Gówniane, nic nie warte.
On wszystko zniszczył. Z dnia na dzień powiedział, że dalej
tak być nie może. Zakończył naszą przyjaźń, grzebiąc ją w najgorszej ziemi.
Jednym gestem i słowem.