Czasem zastanawiam się, co by było gdyby…
Jednak potem myślę, że po co tak rozmyślać, jeśli i tak nie
cofniemy czasu?
Nie jestem perfekcyjna i także popełniam błędy.
Nie jestem perfekcyjna i także popełniam błędy.
Ostatnio rozstałam się z narzeczonym, którego kochałam.
Uświadomiłam to sobie, gdy powiedziałam:
„To koniec” i wyszłam z walizką z naszego mieszkania. Ale wtedy było za późno, aby się wycofać z tej decyzji…
„To koniec” i wyszłam z walizką z naszego mieszkania. Ale wtedy było za późno, aby się wycofać z tej decyzji…
Gdy minął tydzień
zadzwonił do mnie przyjaciel Jacka, który oznajmił mi, że mój były narzeczony
jest
w szpitalu. Jest ciężko chory i w każdej chwili może umrzeć.
w szpitalu. Jest ciężko chory i w każdej chwili może umrzeć.
Płakałam całą noc. Nie wiedziałam, co mu mam powiedzieć,
kiedy przyjdzie mi spojrzeć mu w oczy.
Podjęłam pewną decyzję i dopiero wtedy mogłam spokojnie
usnąć.
Następnego dnia poszłam do niego do szpitala. Wyglądał
strasznie. Chudy, blady, podpięty kabelkami, które podłączone były do różnych
urządzeń. Długo stałam, patrząc się przez szybę na niego. Spał. Bałam się tam
wejść- ostatnim razem był wściekły i nie chciał mnie widzieć nigdy więcej.
W końcu odważyłam się wejść do pomieszczenia. Obudził się,
gdy tylko otworzyłam drzwi.
Popatrzył na mnie i uniósł prawą brew do góry. Spodziewałam
się innej reakcji- myślałam, że będzie wrzeszczał albo coś, ale najwyraźniej
choroba go zmieniła.
- Amy, co tu robisz?- spytał mnie niemal niesłyszalnie.
- Ja… przyszłam do Ciebie. Już wiem o tym, dlaczego tu
jesteś.
Spuścił wzrok.